|
. O MEDIACH
Heroldzi czy wyrobnicy?
Dziennikarze całej Europy służą wolności słowa, ale warunki pracy mają bardzo różne. Co ciekawe - często u tych samych pracodawców.
„Najlepsze warunki pracy dziennikarze mają we Francji, gdzie zgodnie z prawem tydzień pracy trwa 35 godzin.” To stwierdzenie otwierało raport „Warunki pracy dziennikarzy prasowych” przygotowany przez Europejską Federację Dziennikarzy (EFJ) w 2002 roku. Jeśli chodzi o wakacje, to najlepiej wiedzie się z kolei dziennikarzom z krajów strefy języka niemieckiego, którzy zaczynają je od wymiaru 31 dni roboczych (plus soboty, niedziele i święta w trakcie urlopu) gdy mają poniżej 25 lat, a kończą na 35 dniach roboczych, kiedy przekroczą czterdziestkę. Mają również prawo do dwóch płatnych wolnych dni na przeprowadzkę w ramach tego samego miasta (3 na przeniesienie się gdzie indziej), 2 dni na ślub i urodziny dziecka, a tyle ile trzeba na „pełnienie honorowych obowiązków w stowarzyszeniach zawodowych”.
O tych przywilejach, gwarantowanych z reguły przez układy zbiorowe, negocjowane i podpisywane przez związki zawodowe dziennikarzy a także o strajkach w mediach, wymuszających polepszenie warunków pracy, wschodni uczestnicy konferencji dziennikarskiej w Tallinie, zorganizowanej przez EFJ na początku listopada słuchali jak bajki o żelaznym wilku. Ci sami pracodawcy, którzy tak szczodrze traktują naszych zachodnich kolegów, w Polsce, na Słowacji, Chorwacji, Węgrzech, Litwie, Łotwie, Rosji i Ukrainie zachowują się zupełnie inaczej.
ciąg dalszy » |