Strona główna Kontakt English Version
 
Rzetelne media Kim jestem Co myślę Tłumaczenia, guide Linki Ajaks Bed & Breakfast
 
   
.: CV
.: Artykuły
.: Zdjęcia
.: Blog

. BLOG

5 pażdziernika 2005, środa

Wczorajsza „Rzeczpospolita” przyniosła wiadomość porażającą. Zdołałem ją jeszcze złapać na internetowym wydaniu gazety, więc mogę przytoczyć w całości, bez przepisywania:

Nadtytuł: TVP: Dlaczego spadło „Pod lupą”

Tytuł: Dyrektor Grzywaczewski wolał dmuchać na zimne

Zdjęcia do filmu TVP o Donaldzie Tusku wstrzymano, bo były sygnały, że powstanie materiał szkalujący kandydata. Tak Maciej Grzywaczewski, dyrektor I Programu telewizji, tłumaczy, dlaczego zakazał dalszych prac nad filmem. Chodzi o materiał robiony w ramach cyklu "Pod lupą". To 10-minutowe programy, które od zeszłego tygodnia miały być emitowane codziennie po "Teleexpressie" i przedstawiać sylwetki kandydatów na prezydenta.

Jednak w ubiegły poniedziałek dyrektor zawrócił ekipę jadącą do Gdańska na zdjęcia do filmu o Tusku. Następnego dnia zapadła decyzja o zdjęciu "Pod lupą" z anteny. Na spotkaniu z dziennikarzami Grzywaczewski miał tłumaczyć, iż dostał sygnał ze sztabu kandydata PO, że dziennikarze chcą zrobić niepochlebny materiał o rodzinie Tuska, i postanowił wstrzymać produkcję. Jak relacjonują dziennikarze, Grzywaczewski podkreślał, że ma przyjaciół "w obu sztabach" (Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska - red.) i nie chce mieć kłopotów.

Dyrektor zaprzecza, by takie słowa padły, ale do pewnych znajomości się przyznaje. Jednym z jego dobrych znajomych jest Arkadiusz Rybicki. Razem działali w opozycji, byli m.in. współzałożycielami Ruchu Młodej Polski, później wspólnikami w agencji filmowej Profilm. Rybicki dostał się do Sejmu z gdańskiej listy PO. Jego brat Sławomir jest pełnomocnikiem Komitetu Wyborczego Tuska.

- Czemu wstrzymał pan zdjęcia? - pytamy Grzywaczewskiego. - Program pierwszy TVP nie będzie brał udziału w brudnej kampanii wyborczej. Jeżeli będę miał informacje, że dziennikarz robi materiały, które mogą budzić wątpliwości co do obiektywizmu, będę działał natychmiast i stanowczo.

Pytany, czy nie ma zaufania do swoich dziennikarzy, dyrektor odpowiedział, że woli dmuchać na zimne. Okazuje się, że praca nad filmem jest jednak kontynuowana, ale przez inną ekipę. W sobotę w domu Tusków spędził godzinę dziennikarz "Wiadomości", rozmawiając z politykiem i jego żoną. Materiały nakręcone na potrzeby "Pod lupą" prawdopodobnie zostaną wyemitowane w tym tygodniu w jednym dłuższym programie.

ola

Można by tę sytuację opisać tak: oto redaktor naczelny pochyla się nad dziennikarzem otwierającym dopiero komputer i mówi mu: Oj, źle panu z oczu patrzy! Dzwonili, że coś mi pan tu chce złego wypichcić! Zabraniam pisać, zabraniam myśleć, wypraszam do domu!

Tym zachowaniem i swoimi wyjaśnieniami dyrektor Grzywaczewski przeszedł do historii polskich mediów. Przy nim osławiony poprzednik prezesa Dworaka, ofiara afery Rywina, prezes Robert Kwiatkowski jawi się jako liberał: on przecież z drogi nikogo nie zawracał, choć też rękę na pulsie trzymał. Miał inne, mniej widoczne sposoby. Czerwienią sie ze wstydu PRLowscy cenzorzy: oni - naiwni - ciachali i wstrzymywali tylko gotowe teksty, nagrania, filmy. Cóż za nieudolność! Trzeba było wkraczać wcześniej, jak dyrektor Grzywaczewski: wyrywać kartki z maszyn, plątać taśmy magnetofonowe, zgniatać telewizyjne kasety. Działać natychmiast i stanowczo!

Chce się wołać: Grzywa czuwa!

I co? I nic.

Tak zwane „środowisko dziennikarskie” milczy, być może dlatego, że sparaliżowane jest lękiem o los Donalda Tuska, któremu wielu z nas sprzyja. Ja też wolę go od prezydenta Kaczyńskiego, ale to nie ma nic do rzeczy. Tu nie chodzi o Tuska, tu chodzi o podstawowe standardy wykonywania naszego zawodu! I nie w prywatnym medium pana Grzywaczewskiego, ale w telewizji publicznej, na którą płacimy abonament.

Nie ma zgody na cenzurowanie myślenia!

do góry



Komentarze:



Dodaj komentarz
Imię:


Adres e-mail:


Komentarz:


Jeżeli nie widzisz tego obrazka kliknij odœwież i spróbuj ponownie

Przepisz kod z obrazka:
:: 24 września 2008
:: 5 maja. 2008
:: 20 kwietnia 2008, niedziela
:: 14 kwietnia 2008
:: 24 marca 2008, poniedziałek Wielkanoncy
:: 18 stycznia 2008, piątek
:: 25 grudnia 2007, pierwszy dzień świąt
:: 13 grudnia 2007, czwartek
:: 11 grudnia 2007, wtorek
:: 9 grudnia 2007, niedziela
:: 4 grudnia 2007, wtorek
:: 30 listopada 2007, piatek
:: 25 listopada 2007, niedziela
:: 20 listopada 2007, wtorek
:: 16 listopada 2007, piątek
:: 11 listopada 2007, niedziela
:: 7 listopada 2007, środa
:: 4 listopada 2007, niedziela
:: 29 października 2007, poniedziałek
:: 26 września, środa, dzień Poya
:: 27 lipca 2007, piątek
:: 18 lipca 2007, środa
:: 22 czerwca 2007, środa
:: 11 czerwca 2007, poniedzialek
:: 6 czerwca 2007, środa
:: 5 czerwca 2007, wtorek
:: 30 maja 2007, środa
:: 25 maja 2007, piątek
:: 14 maja 2007, poniedziałek
:: 10 maja 2007, czwartek
:: 9 maja 2007, środa
:: 24 kwietnia 2007, wtorek
:: 11 grudnia 2006, poniedziałek
:: 27 listopada 2006, poniedziałek
:: 8 listopada 2006, środa
:: 3 listopada 2006
:: 2 listopada 2006
:: 30 października 2006
:: 25 września 2006, poniedziałek
:: 21 września 2006, czwartek
:: 14 września 2006, czwartek
:: 13 września 2006, środa
:: 12 września 2006, wtorek
:: 1 czerwca 2006, czwartek
:: 31 maja 2006, środa
:: 23 lutego 2006, czwartek
:: 9 lutego 2006, czwartek
:: 18 stycznia 2006, środa
:: 26 listopada 2005, sobota
:: 25 pażdziernika 2005, wtorek
:: 5 pażdziernika 2005, środa
:: 28 września 2005, środa
:: 27 września 2005, wtorek
:: 24 września 2005, sobota
:: 29 sierpnia 2005, poniedziałek
:: 24 sierpnia 2005, środa
:: 19 sierpnia 2005, piątek
:: 16 sierpnia 2005, wtorek
:: 13 sierpnia 2005, sobota
:: 7 sierpnia 2005, niedziela wieczór
:: 20 maja 2004, czwartek
:: 15 maja 2004, sobota
:: 13 maja 2004, czwartek
:: 7 maja 2004, piątek
:: 30 kwietnia 2004, piątek

strona główna : kim jestem : co myślę : tłumaczenia, guide : linki : kontakt : english rzetelne media : bed & breakfast
  2005 © Maciej Jagielski. Wszelkie prawa zastrzeżone.