Dzisiejsza "Wyborcza" pisze o "Radio Wolny Merkury": Pierwszy bunt dziennikarzy w rozgłośni publicznej. Pracownicy Radia Merkury w Poznaniu nie chca polityków koalicji w Zarzadzie. Na zdjeciu Nina Nowakowska, dobrze mi znana z SDP, cytowana: - Upartyjniony Zarzad przeczy idei wolnych mediów. 70 z 80 pracowników tego radia podpisalo list protestacyjny do KRRiT, komisji sejmowej i swojej Rady Nadzorczej w sprawie nominacji do zarzadu radia Merkury Krzysztofa Musialka, 31-letniego dzialacza LPR, ostatnio logistyka od cukierków.
W tekscie takze mi znana, ostatnio z posiedzenia Naczelnego Sadu Dziennkarskiego, prezes SDP tak mówi o tym protescie: "- Dziwie sie, ze tak pozno dziennikarze radiowi wyszli z protestem. Skandalem bylo juz przeciez wrzucenie do radia kieleckiego czlowieka z Samoobrony, ktory mial sklep z materialami budowlanymi. Zdaniem Mokrosinskiej za radiowcami z Poznania powinny pojsc nastepne stacje - Bo to jest jeden wielki skandal! Nalezy z tym skonczyc. PiS deklarowal, ze bedzie dbal o niezaleznosc, ale byly to tylko slowa. Teraz ze slowami protestu powinni wyjsc dziennikarze." Tyle rozezlona pani prezes w "Wyborczej" , a sprawe opisuje rowniez "Rzeczpospolita" .
Czytam - i przecieram oczy ze zdumienia. O skandalicznych w istocie skladach rad nadzorczych Polskiego Radia media alarmowaly od kilku tygodni, ale o jakimkolwiek protescie w tej sprawie SDP, organizacji, ktorej juz trzecia kadencje szefuje pani prezes - nie slyszalem. Sprawdzam na stronie internetowej - sa tylko gratulacje dla czlonkow SDP z Bialegostoku i Koszalina, ktorzy w nowych rozdaniach weszli do zarzadow tych stacji, w tym kolezanki z ZG SDP.
Pani prezes ma pretensje do radiowców, że nie protestowali wczesniej. W Poznaniu za Kielce? A czemu nie protestowala SDP, ich organizacja twórcza? To rzeczywiscie jeden wielki skandal! I nalezy z tym skonczyc - tylko jak?