W dzisiejszych „Faktach” trudne do strawienia dla PiS podsumowanie roku rządów braci Kaczyńskich (bo mija właśnie rok od wyborów parlamentarnych) – bilans zdecydowanie ujemny. Czekam z ciekawością na „Wiadomości” - ale tu o tej rocznicy ani słowa, choć miejsca nie brakowało, znalazł się nawet temat o otyłych dzieciach i inne specjały. Potwierdza się odczucie, które miałem na przełomie sierpnia i września, po powrocie z dwóch tygodni za granicą: TVP już wyraźnie skręciła w prawo.
Sobotnio-niedzielne relacje lokalnego, warszawskiego programu TVP3 (Telewizyjny Kurier Warszawski) potwierdzają to, w tym także w dający się ująć w liczby sposób. W weekend miały bowiem miejsce konwencje PO i PiS w Warszawie, formalnie otwierające kampanię samorządową.
PiS-owi TKW poświęcił w niedzielę prawie dwie minuty, z tego połowę w postaci aż pięciu „setek” (oryginalny dźwięk i obraz). Materiał został zapowiedziany w forszpanie na początku TKW, nadany jako trzeci z kolei, a po nim była zapowiedź wewnętrzna, dająca czas na komentarz widzowi.
Na początku bliskie plany Kazimierza Marcinkiewicza z kwiatami, odbierającego gratulacje. W offie słowa wywołujące pozytywne skojarzenia: „Victoria, entuzjazm, euforia, kolorowo, przekonanie że „to właśnie PiS wygra wybory samorządowe”. Dalej setka z wystąpienia premiera Kaczyńskiego o wadze wygrania wyborów w Warszawie dla całego kraju. Kolejna setka KM z apelem o głosowanie na niego. I przykład kampanii negatywnej: króciutka setka Michała Kamińskiego ze złośliwością wobec Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Dalej dwie setki „głosu ludu” : pod off „KM wsparli seniorzy” poparcie od powstańca warszawskiego, Józefa Sobczyńskiego (czy powstańcy to wszyscy seniorzy?) i następny, że KM „uzyskał także poparcie młodych”, co potwierdza Danuta Dmowska (co za wspaniałe nazwisko!), młodziutka mistrzyni świata w szermierce dukająca o KM - prezydencie, który zapewni nowe obiekty sportowe w Warszawie (czy sportowcy to cała młodzież?). Off końcowy ironiczny: „Z kolei młodzi Demokraci zaapelowali, by KM na czas kampanii wyborczej wziął ... urlop (przeczytane na przydechu – jako absurdalne żądanie). Na pożegnanie bliskie plany KM. PoPiSowa robota.
Sobotni materiał z konwencji PO był o połowę krótszy, setki były tylko dwie, i też o połowę krótsze. Materiał nie zapowiedziany w forszpanie, czwarty z kolei i nadany po trzech kawałkach oPiSowych: inicjatywa Kazimierza Marcinkiewicza (setka) w sprawie zniesienie bzdurnych ograniczeń prędkości na warszawskich ulicach z głosem za policjanta, głosem przeciw zielonego i kierowcy, że wariaci i tak pędzą bez oglądania sie na znaki. Drugi materiał to początek remontu Krakowskiego Przedmieścia: znowu z setka prezydenta, nagrana zresztą w tym samym miejscu co pierwsza, czyli na Marszałkowskiej, choć autor materiału inny. Tu element krytyczny wobec byłego nauczyciela: puszczone jego określenie „najbardziej optymalne”. I trzeci materiał poprzedzający: znowu drogi, ale tym razem narzekanie: korki na Pradze, bo znów remontują, ale na końcu informacja, że w ostatnich dwóch latach wyremontowano aż 7 km Grochowskiej.
Po takim podkładzie konwencja Platformy, gdzie na początku, przy zapowiedzi zamiast obrazu kandydatki z kwiatami jest jej statyczny program. W minutowym materiale tylko dwie setki: Gronkiewicz-Waltz i Tuska, też o połowę krótsze niż w sobotę, a w offie roi się od określeń: „kandydatka zapewnia”, „kandydatka obiecuje” „hasło wyborcze”, „dowodem zaangażowania HG-W w sprawy Warszawy ma być program wyborczy”. Są też skojarzenia negatywne: „likwidacja stanowisk” (naczelnego architekta Warszawy), „zamknięcie drzwi” (do spekulacji gruntami). Końcowy komentarz (HG-W „obiecuje poprawę komunikacji i wizerunku stolicy”) na dalekich planach, bez twarzy kandydatki. I brak poparcia jakichkolwiek środowisk dla niej.