Strona główna Kontakt English Version
 
Rzetelne media Kim jestem Co myślę Tłumaczenia, guide Linki Ajaks Bed & Breakfast
 
   
.: CV
.: Artykuły
.: Zdjęcia
.: Blog

. BLOG

30 października 2006

 Więzienie za słowo pozostaje – taki jest sens wyroku Trybunału Konstytucyjnego ogłoszonego w poniedziałek, po jedenastu dniach dniach które dali sobie do namysłu jego sędziowie. Musieli ostro się spierać: prezes Marek Safjan przedstawił nie tylko wyrok, ale i własne zdanie odrębne, które wygłosili poza nim także sędziowie Ewa Łętowska i Mirosław Wyrzykowski. I chociaż te zdania znajdowały na sali, wśród dziennikarzy, znacznie więcej zrozumienia, to jednak wyrok Trybunału jest inny: art. 212 kodeksu karnego, przewidujący do dwóch lat więzienia za zniesławienie za pomocą mediów, jest zgodny z Konstytucją.

W sprawie art. 213 k.k., podającego wyłączenia odpowiedzialności za zniesławienie (jest nią w mediach podanie prawdy służącej obronie społecznie uzasadnionego interesu) Trybunał umorzył postępowanie, i to jest jedyny promyk nadziei, bo Trybunał może wrócić do tego tematu. Czekają w nim dwie sprawy, w których także podnosi się zarzuty niekonstytucyjności tych artykułów kodeksu karnego: Andrzeja Marka i Mariana Maciejewskiego.

Głównym argumentem Trybunału była nadrzędność zasadniczego dobra, chronionego w Konstytucji, jakim jest godność człowieka nad innym dobrem – wolnością prasy, którą także chroni ustawa zasadnicza. Sędziowie mający zdanie odrębne wskazywali, że zrównanie godności człowieka z jego dobrami osobistymi, do których należy dobre imię, jest nadinterpretacją Konstytucji.

Trybunał wskazał także na niską efektywność alternatywnej obrony naruszonych w mediach dóbr osobistych, jakim jest proces cywilny i odszkodowanie, wspominając także o bezradności prawa wobec takich praktyk, jak stworzenie Narodowego Dnia Przeprosin przez dziennik „Fakt” jedynie po to, by wśród doniesień o wielu wykreowanych przeprosinach ukryć te prawdziwe – nakazane mu przez sąd przeprosiny aktorki Joanny Brodzik za naruszenie jej prawa do prywatności. „Sposób wykonania zniweczył znaczenie tego wyroku” zauważyli z goryczą sędziowie.

Argumentem za utrzymaniem kary więzienia za słowo było także oszczędne jej stosowanie przez sądy – w ostatnich latach zanotowano tylko dwa przypadki skazania dziennikarzy na taką karę, a i to w zawieszeniu. „Prawo nie działa w pustce – odpowiedział na to w swoim zdaniu odrębnym prezes Safjan, ostrzegając przed „zmiennością i niepewnością” sądowych wyroków.

Krytycy orzeczenia Trybunału wskazywali także na konieczność ustalenia przez prawodawców pojęcia osoby publicznej, która zgodnie z orzeczeniami unijnymi ma mniej praw do obrony swoich dóbr osobistych od zwykłego człowieka. W kodeksie karnym są jedynie funkcjonariusze publiczni, zaś prawo prasowe używa pojęcia ”działalności publicznej” osoby (art.14.6), ale go nie definiuje. A przecież w sprawie pisania przez dziennikarzy o SKOK-ach, która skłoniła gdański sąd do zapytania o konstytucyjność artykułów kodeksu karnego, określenie czy szefowie ich krajowych organizacji są osobami publicznymi czy nie, ma istotne znaczenie.

W obronie wolności słowa najdalej poszła sędzia Łętowska wskazując, że ustawodawca powinien przyjąć założenie, iż każda prawdziwa co do faktów publikacja w środkach masowego przekazu służy obronie społecznie uzasadnionego interesu. Jeśli ktoś uważa, że w jego przypadku jest inaczej – niech tego dowiedzie przed sądem, zamiast - jak jest obecnie – konieczności dowiedzenia przez dziennikarza, że spełnił to nieostre kryterium. Prezes Safjan zaproponował, by przyjmować założenie obrony społecznie uzasadnionego interesu przynajmniej w odniesieniu do prawdziwych publikacji dotyczących osób publicznych, których krytyka ex definicione leży w interesie publicznym, jak ujął to trzeci z sędziów-dysydentów, Mirosław Wyrzykowski.

Wyrok Trybunału nie jest dobry dla wolności prasy. Ale warto zdać sobie sprawę, że nie tylko sądy, ale i Trybunał, nie działa w pustce. Swoich negatywnych opinii na temat kwestionowanych artykułów kodeksu karnego nie przedstawiły mu żadne organizacje dziennikarskie; za ich skreśleniem wypowiedzieli się tylko wydawcy. Przytaczane przez Trybunał dane Centrum Monitoringu Wolności Prasy o niskim zagrożeniu stosowaniem art. 212 posłużyły jako argument do utrzymania go w kodeksie. Czy taka była intencja SDP? Środowisko dziennikarskie nie naciskało na tę zmianę, a jednocześnie media dostarczyły amunicji zwolennikom utrzymania więzienia za słowo, nagminnie nie drukując sprostowań, a nawet czyniąc sobie pośmiewisko z wyroków sądu. Tego, że - tak jak przewidywałem - na sali Trybunału nie było nikogo z SDP, ani CMWP, dodawać już nawet nie trzeba.

Trzeba będzie przypomnieć sobie o tym, kiedy ktoś o wiele mniej winny od redaktora Andrzeja Marka pójdzie siedzieć za słowo. A najnowszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego sprawił, że stało się to bardziej prawdopodobne.



do góry



Komentarze:



Dodaj komentarz
Imię:


Adres e-mail:


Komentarz:


Jeżeli nie widzisz tego obrazka kliknij odœwież i spróbuj ponownie

Przepisz kod z obrazka:
:: 24 września 2008
:: 5 maja. 2008
:: 20 kwietnia 2008, niedziela
:: 14 kwietnia 2008
:: 24 marca 2008, poniedziałek Wielkanoncy
:: 18 stycznia 2008, piątek
:: 25 grudnia 2007, pierwszy dzień świąt
:: 13 grudnia 2007, czwartek
:: 11 grudnia 2007, wtorek
:: 9 grudnia 2007, niedziela
:: 4 grudnia 2007, wtorek
:: 30 listopada 2007, piatek
:: 25 listopada 2007, niedziela
:: 20 listopada 2007, wtorek
:: 16 listopada 2007, piątek
:: 11 listopada 2007, niedziela
:: 7 listopada 2007, środa
:: 4 listopada 2007, niedziela
:: 29 października 2007, poniedziałek
:: 26 września, środa, dzień Poya
:: 27 lipca 2007, piątek
:: 18 lipca 2007, środa
:: 22 czerwca 2007, środa
:: 11 czerwca 2007, poniedzialek
:: 6 czerwca 2007, środa
:: 5 czerwca 2007, wtorek
:: 30 maja 2007, środa
:: 25 maja 2007, piątek
:: 14 maja 2007, poniedziałek
:: 10 maja 2007, czwartek
:: 9 maja 2007, środa
:: 24 kwietnia 2007, wtorek
:: 11 grudnia 2006, poniedziałek
:: 27 listopada 2006, poniedziałek
:: 8 listopada 2006, środa
:: 3 listopada 2006
:: 2 listopada 2006
:: 30 października 2006
:: 25 września 2006, poniedziałek
:: 21 września 2006, czwartek
:: 14 września 2006, czwartek
:: 13 września 2006, środa
:: 12 września 2006, wtorek
:: 1 czerwca 2006, czwartek
:: 31 maja 2006, środa
:: 23 lutego 2006, czwartek
:: 9 lutego 2006, czwartek
:: 18 stycznia 2006, środa
:: 26 listopada 2005, sobota
:: 25 pażdziernika 2005, wtorek
:: 5 pażdziernika 2005, środa
:: 28 września 2005, środa
:: 27 września 2005, wtorek
:: 24 września 2005, sobota
:: 29 sierpnia 2005, poniedziałek
:: 24 sierpnia 2005, środa
:: 19 sierpnia 2005, piątek
:: 16 sierpnia 2005, wtorek
:: 13 sierpnia 2005, sobota
:: 7 sierpnia 2005, niedziela wieczór
:: 20 maja 2004, czwartek
:: 15 maja 2004, sobota
:: 13 maja 2004, czwartek
:: 7 maja 2004, piątek
:: 30 kwietnia 2004, piątek

strona główna : kim jestem : co myślę : tłumaczenia, guide : linki : kontakt : english rzetelne media : bed & breakfast
  2005 © Maciej Jagielski. Wszelkie prawa zastrzeżone.