Strona główna Kontakt English Version
 
Rzetelne media Kim jestem Co myślę Tłumaczenia, guide Linki Ajaks Bed & Breakfast
 
   
.: CV
.: Artykuły
.: Zdjęcia
.: Blog

. BLOG

11 grudnia 2006, poniedziałek

Tygodniowe sądy dla dziennikarzy, o które wnosi Roman Giertych, to absurd, bo byłyby to przede wszystkim sądy dla polityków, a nie zwykłych ludzi, a oni i tak mają ułatwiony dostęp do opinii publicznej, by opierać oskarżenia i ataki. Natomiast z martwym prawem do sprostowania trzeba coś zrobić, bo rzeczywiście obecne zapisy prawa prasowego, do realizacji w ciągu trzech lat minimum, są kpiną.

Dlatego warto przypomnieć propozycję, jaką na długo przed obecnymi uniesieniami w tej sprawie złożyli dwaj gdańscy adwokaci, Roman Nowosielski i Bogusław Kosmus (Rzeczpospolita, 3 stycznia 2005): by w razie odmowy druku sprostowania w przewidzianym prawem terminie (dla gazet – tydzień) egzekwować to prawo w trybie wyborczym, czyli w 24 godziny.

Skoro jest to możliwe w czasie wyborów, to powinno być także do zrealizowania poza nimi, pod warunkiem że sąd nie rozpatrywałby prawdziwości zarzutów postawionych przez media, a kwestionowanych w sprostowaniach, ale jedynie badał słuszność odmowy ich druku, czyli stwierdzał zgodność – lub nie – sprostowań z wymogami prawa prasowego.

A te są jasne: zgodnie z art. 31 „redaktor naczelny jest obowiązany opublikować bezpłatnie rzeczowe i odnoszące się do faktów sprostowanie wiadomości nieprawdziwej i nieścisłej” oraz „rzeczową odpowiedź na stwierdzenia zagrażające dobrom osobistym”.

Tekstu sprostowania nie wolno komentować w tym samym numerze (ale już odpowiedź można, a Sąd Najwyższy wskazał, że w praktyce trudno rozdzielić te dwie formy), sprostowanie nie może być dwa razy dłuższe od tekstu oryginalnego lub jego fragmentu, którego dotyczy, ale nie mniejsze niż pół strony maszynopisu.

Zgodność z tymi zapisami można rzeczywiście stwierdzić na jednym posiedzeniu sądu - i taka zmiana prawa jest potrzebna, by nie prostować spraw, o których po kilku latach, kiedy sąd jest w stanie wydać prawomocny wyrok, nikt już nie pamięta.

Tyle co do potrzebnej nowelizacji prawa prasowego i niepotrzebnych „sądów prasowych”. Co do rozwiązywania jakiejkolwiek gazety przez polityków, konkretnie drugiego wicepremiera, to jest to także oczywista bzdura, ale furtka do rocznego zawieszenia tytułu jednak jest: art. 22 prawa prasowego daje taką możliwość sądowi wojewódzkiemu, gdzie się go rejestruje „jeśli w ciągu roku co najmniej trzykrotnie w dzienniku lub czasopiśmie zostało popełnione przestępstwo”. Co prawda nie słyszałem o takim przypadku w III RP, ale w czwartej może być już inaczej. Z pewnością jest to argument, by wreszcie pochować to prawo rodem ze szczytu stanu wojennego (1984).

I wreszcie odpowiedź na imienną zachętę do dyskusji o wprowadzeniu „karty dziennikarza” wyrażoną w  blogu Zbigniewa Bajki: na wirtualnych mediach otóż jestem przeciw wszelkim odgórnym inicjatywom w tej sprawie, przeciw dawaniu politykom oręża, którego natychmiast użyliby przeciw mediom.

Rozwiązanie dylematu połączenia wolności prasy z odpowiedzialnością za słowo widzę gdzie indziej: każdy, kto chce korzystać z prawa do zachowania tajemnicy dziennikarskiej musi albo pracować w mediach (czyli ponad połowa jego rocznych dochodów musi pochodzić z tego źródła) albo być członkiem organizacji dziennikarskich, których listę trzeba uzgodnić wraz z warunkami tworzenia nowych. Z kolei wydawcy powinni zrzeszać się, co ułatwia skłanianie ich do podnoszenia kwalifikacji zatrudnianych przez nich dziennikarzy.

Wiem, że to znacznie trudniejsze od wprowadzenia karty „dziennikarza rejestrowanego” i że sprawdza się ona we Włoszech, Francji i kilku jeszcze krajach, ale wiem też że w Ameryce na przykład jej nie ma – choć nie ma też prawa do tajemnicy dziennikarskiej (doświadczyłem tego na własnej skórze).

Zgoda, że jest o czym rozmawiać – ale też takie dyskusje trwają od lat i nic z nich nie wynika, a przyjmowanie jakichkolwiek rozwiązań pod presją polityków bajdurzących o zamachu stanu za pomocą gazety – to najgorsze z możliwych rozwiązań.

do góry



Komentarze:



Dodaj komentarz
Imię:


Adres e-mail:


Komentarz:


Jeżeli nie widzisz tego obrazka kliknij odœwież i spróbuj ponownie

Przepisz kod z obrazka:
:: 24 września 2008
:: 5 maja. 2008
:: 20 kwietnia 2008, niedziela
:: 14 kwietnia 2008
:: 24 marca 2008, poniedziałek Wielkanoncy
:: 18 stycznia 2008, piątek
:: 25 grudnia 2007, pierwszy dzień świąt
:: 13 grudnia 2007, czwartek
:: 11 grudnia 2007, wtorek
:: 9 grudnia 2007, niedziela
:: 4 grudnia 2007, wtorek
:: 30 listopada 2007, piatek
:: 25 listopada 2007, niedziela
:: 20 listopada 2007, wtorek
:: 16 listopada 2007, piątek
:: 11 listopada 2007, niedziela
:: 7 listopada 2007, środa
:: 4 listopada 2007, niedziela
:: 29 października 2007, poniedziałek
:: 26 września, środa, dzień Poya
:: 27 lipca 2007, piątek
:: 18 lipca 2007, środa
:: 22 czerwca 2007, środa
:: 11 czerwca 2007, poniedzialek
:: 6 czerwca 2007, środa
:: 5 czerwca 2007, wtorek
:: 30 maja 2007, środa
:: 25 maja 2007, piątek
:: 14 maja 2007, poniedziałek
:: 10 maja 2007, czwartek
:: 9 maja 2007, środa
:: 24 kwietnia 2007, wtorek
:: 11 grudnia 2006, poniedziałek
:: 27 listopada 2006, poniedziałek
:: 8 listopada 2006, środa
:: 3 listopada 2006
:: 2 listopada 2006
:: 30 października 2006
:: 25 września 2006, poniedziałek
:: 21 września 2006, czwartek
:: 14 września 2006, czwartek
:: 13 września 2006, środa
:: 12 września 2006, wtorek
:: 1 czerwca 2006, czwartek
:: 31 maja 2006, środa
:: 23 lutego 2006, czwartek
:: 9 lutego 2006, czwartek
:: 18 stycznia 2006, środa
:: 26 listopada 2005, sobota
:: 25 pażdziernika 2005, wtorek
:: 5 pażdziernika 2005, środa
:: 28 września 2005, środa
:: 27 września 2005, wtorek
:: 24 września 2005, sobota
:: 29 sierpnia 2005, poniedziałek
:: 24 sierpnia 2005, środa
:: 19 sierpnia 2005, piątek
:: 16 sierpnia 2005, wtorek
:: 13 sierpnia 2005, sobota
:: 7 sierpnia 2005, niedziela wieczór
:: 20 maja 2004, czwartek
:: 15 maja 2004, sobota
:: 13 maja 2004, czwartek
:: 7 maja 2004, piątek
:: 30 kwietnia 2004, piątek

strona główna : kim jestem : co myślę : tłumaczenia, guide : linki : kontakt : english rzetelne media : bed & breakfast
  2005 © Maciej Jagielski. Wszelkie prawa zastrzeżone.