Strona główna Kontakt English Version
 
Rzetelne media Kim jestem Co myślę Tłumaczenia, guide Linki Ajaks Bed & Breakfast
 
   
.: CV
.: Artykuły
.: Zdjęcia
.: Blog

. BLOG

25 maja 2007, piątek

Wczoraj minął miesiąc. Jak na pobyt w jakimś kraju to już coś, jak na poznanie go - jeszcze mało. Data była więc symboliczna i dzień teżi:  poranny wybuch bomby odpalonej w pobliżu wojskowego autobusu w Kolombo, która zabiła jednego wojskowego i raniła dziesięć osób, w tym kilku cywilów. Dzień wcześniej, 23 maja, w środę, podpisałem kontrakt z Aitiken Spence Travels i jednoczesnie złożyłem paszport z wizą do przedłużenia na sześć miesięcy, co będzie mnie kosztowało 150 dolarów, ściągnięte z dzisiejszej wypłaty 250 dolarów. Już wiem, że zarobiony początkowo tysiąc jest nie do obrony.

Być może jednak sprawy skomplikują się jeszcze bardziej, przed czym ostrzegał mnie wczoraj Paweł, pracując w Photoshopie nad kopią mojego stempla wjazdowego. Po pięciu minutach miałem już wbity 24 May zamiast 24 Apr, po to by w razie zatrzymania przez policję nie mieć problemu nieważnej wizy, co traktowane jest tu surowo. A wbrew mojej dotychczasowej praktyce, właśnie we wtorek zdarzyły się, i to dwie, kontrole dokumentów "białych twarzy" przy jeździe tuk-tukiem do hotelu z klubu Barefoot Gallery. Powiedziałem dla kogo pracuję i jakoś to się rozeszło po kościach, ale gdybym miał paszport, to mogłoby być znacznie gorzej, bo według wizy prawa do pracy nie mam. Pytanie policjanta przeglądającego moje prawo jazdy było zresztą sformułowane jasno: A skąd mam wiedzieć, czy pana wiza jest ważna?

Stąd przyspieszenie z paszportem w środę, dziś - zaraz, bo jest kilka minut po dziewiątej - będę dzwonił do Madhu, kiedy będzie moja wiza. Zdaniem Pawła, nieźle z nią nakręcili, bo za 200 złotych w Polsce dostałem zwykłą turystyczną, taką  jaką wbijają za darmo na lotnisku w Kolombo. Według niedawno zaostrzonych przepisów, by mając taką wizę uzyskać pracowniczą, trzeba ponownie pojechać do "kraju rezydowania", co oznaczałoby poważny kryzys, bo nie widzę żadnego powodu, by wydawać na taką podróż dwa tysiące złotych przy tak słabych perspektywach ruchu turystycznego. Bardzo jestem ciekaw jak sprawa zostanie załatwiona i na kogo zepchnięta odpowiedzialność.

do góry



Komentarze:



Dodaj komentarz
Imię:


Adres e-mail:


Komentarz:


Jeżeli nie widzisz tego obrazka kliknij odœwież i spróbuj ponownie

Przepisz kod z obrazka:
:: 24 września 2008
:: 5 maja. 2008
:: 20 kwietnia 2008, niedziela
:: 14 kwietnia 2008
:: 24 marca 2008, poniedziałek Wielkanoncy
:: 18 stycznia 2008, piątek
:: 25 grudnia 2007, pierwszy dzień świąt
:: 13 grudnia 2007, czwartek
:: 11 grudnia 2007, wtorek
:: 9 grudnia 2007, niedziela
:: 4 grudnia 2007, wtorek
:: 30 listopada 2007, piatek
:: 25 listopada 2007, niedziela
:: 20 listopada 2007, wtorek
:: 16 listopada 2007, piątek
:: 11 listopada 2007, niedziela
:: 7 listopada 2007, środa
:: 4 listopada 2007, niedziela
:: 29 października 2007, poniedziałek
:: 26 września, środa, dzień Poya
:: 27 lipca 2007, piątek
:: 18 lipca 2007, środa
:: 22 czerwca 2007, środa
:: 11 czerwca 2007, poniedzialek
:: 6 czerwca 2007, środa
:: 5 czerwca 2007, wtorek
:: 30 maja 2007, środa
:: 25 maja 2007, piątek
:: 14 maja 2007, poniedziałek
:: 10 maja 2007, czwartek
:: 9 maja 2007, środa
:: 24 kwietnia 2007, wtorek
:: 11 grudnia 2006, poniedziałek
:: 27 listopada 2006, poniedziałek
:: 8 listopada 2006, środa
:: 3 listopada 2006
:: 2 listopada 2006
:: 30 października 2006
:: 25 września 2006, poniedziałek
:: 21 września 2006, czwartek
:: 14 września 2006, czwartek
:: 13 września 2006, środa
:: 12 września 2006, wtorek
:: 1 czerwca 2006, czwartek
:: 31 maja 2006, środa
:: 23 lutego 2006, czwartek
:: 9 lutego 2006, czwartek
:: 18 stycznia 2006, środa
:: 26 listopada 2005, sobota
:: 25 pażdziernika 2005, wtorek
:: 5 pażdziernika 2005, środa
:: 28 września 2005, środa
:: 27 września 2005, wtorek
:: 24 września 2005, sobota
:: 29 sierpnia 2005, poniedziałek
:: 24 sierpnia 2005, środa
:: 19 sierpnia 2005, piątek
:: 16 sierpnia 2005, wtorek
:: 13 sierpnia 2005, sobota
:: 7 sierpnia 2005, niedziela wieczór
:: 20 maja 2004, czwartek
:: 15 maja 2004, sobota
:: 13 maja 2004, czwartek
:: 7 maja 2004, piątek
:: 30 kwietnia 2004, piątek

strona główna : kim jestem : co myślę : tłumaczenia, guide : linki : kontakt : english rzetelne media : bed & breakfast
  2005 © Maciej Jagielski. Wszelkie prawa zastrzeżone.