Wiza jednak jest, wbrew czarnym przewidywaniom Pawła, ale rzeczywiście z prawem pracy jedynie dla Aitken Spence Travels, do 15 listopada, choć to nijak nie pokrywa okresu 6 miesięcy - ot, jedno z takich drobnych oszustw, które tutaj zdarzają się na każdym kroku. Dodatkowo dostałem też drugą wizę, na kolejnej stronie paszportu (zostały w nim tylko dwie wolne!), do pracy w jakiejś hucie, ale za to do połowy 2008 roku; tyle że ją skreślili, jako oczywistą pomyłkę, ale strona poszła.
Ludzie są poruszeni morderstwem dwóch wolontariuszy Czerwonego Krzyża z Batticoala, porwanych w piatek po południu z głównego dworca kolejowego w Kolombo, na oczach ich towarzyszy, zawleczonych do furgonetki i wywiezionych w nieznane. Po dwóch dniach odnaleziono ich zmasakrowane, porzucone ciała. Miało to miejsce w kilka dni po spotkaniu prezydenta Rajapaksa z rodzinami osob zaginionych, na którym miał się on wyrazić, że większość przypadków porwań i zaginięć jest fałszywa i służy jedynie do podrywania reputacji kraju oraz starań o azyl polityczny za granicą. Wyjątkowa wrażliwość ojca narodu - mówić takie rzeczy rodzinom ofiar. Ciekawe, kto mu tak brutalnie udowodnił, że nie ma racji?
O to porwanie i morderstwo prasa oskarża dzisiaj frakcję Karuna, która odłączyła się od Tamilskich Tygrysów, ale nie różni się od nich terrorystycznymi metodami walki, tak samo siłą wciela dzieci do swoich oddziałów. To by wyjaśniało dlaczego mimo odnotowania rejestracji furgonetki nie została ona zatrzymana przez policję, a ochotnicy uwolnieni - bo Karuna cieszy się oczywiście wsparciem rządu. Ludzie są przerażeni - skoro w tak pilnowanym przez wojsko i policję mieście jak Kolombo można porywać ludzi z dworca kolejowego , to kto może czuć się bezpieczny? Miasto żyje plotkami: podobno podczas akcji kontroli wszystkich osób wjeżdających do Kolombo w zeszłym tygodniu zatrzymano sześciu zamachowców-samobójców, w tym niewidomego. A oficjalnie podano, że policja drogowa zatrzymała jadącą z północy kraju ciężarówkę załadowaną materiałami wybuchowymi. Poprzedni posterunek też ją zatrzymał, ale po wzięciu łapówki odstąpił od kontroli.
Władze chwytają się nadzwyczajnych środków, by uniknąć dalszych zamachów: nakazały wyjazd z najtańszych hosteli w mieście wszystkim osobom z północy i zachodu kraju, które nie są w stanie przedstawić wiarygodnych powodów pobytu w stolicy. Dotknie to przede wszystkim Tamilów, najczęściej podejrzewanych o wspieranie LTTE, choć wielu z nich przyjechało do Kolombo z terenów, które są pod ich kontrolą, uciekając przed przemocą Tamilskich Tygrysów. A jakie możliwości korupcji otwiera ta akcja!
Dziś we wszystkich gazetach kolejna informacja z Polski, po nieszczęsnym polowaniu na Gejotubisiów w zeszłym tygodniu: 65-letni kolejarz obudził się po 19-letniej śpiączce i nie może poznać swojego kraju. Krzepiąca jest wiara i poświęcenie jego żony, pani Gertrudy, która przez tyle lat, wbrew rezygnacji lekarzy, wierzyła w cud odzyskania przytomności przez męża i opiekowała się nim w domu. I znowu: żadna rządowa propaganda tego nie uzyska, tylko wolne, tym razem lokalne media, które przyniosły taką wspaniałą wiadomość.
U mnie zamknęli wczoraj hotelowy basen, będą go remontować pięć dni albo pięć miesięcy, do grudnia. Z postępu robót, ktore nie ruszyły do dzisiaj rano wynika, że raczej to drugie. Codzienna godzina opalania z pływaniem zamieni sie więc w bieganie między leżakiem a prysznicem, bo na słońcu dłużej niż kwadrans wytrzymać trudno. Turyści odmówili środową wycieczkę do parku narodowego Yale, więc mam czas na pisanie raportu telewizyjnego. Kolejna dwójka przylatuje w piatek, nie przepracowuję sie, to fakt, ale pieniądze też na granicy przeżycia.