Alex i Nimra (patrz wpis z 9 maja) juz sa malzenstwem. Ceremonia byla cicha, odbyla sie w sasiedniej wsi Nimry, uczestniczyli tylko jej matka i brat. Ojciec panny mlodej i nikt z jego rodziny nie wie o zmianie stanu cywilnego corki i niczego sie nie dowie, poki mlodzi nie wyleca do Belgii. Alex konczy prace w sierpniu, i jak tylko formalnosciom stanie sie zadosc, powraca z zona do pracy w swoim afrykanskim muzeum w Brukseli.
Oniemialem, gdy powiedzial mi to przy okazji zabierania z pokoju walizki, po poltorej godziny rozmowy o roznych sprawach dotyczacych pracy i polityki. Najwazniejsze: dlaczego taka konspiracja? rozumialem tylko w czesci. Pamietalem ze ojciec jest przeciwny ich zwiazkowi, ale przeciez ona ma 24 lata, wiec co on jej moze zrobic? - Wszystko – odpowiedzial ze smutkiem Aleks. Przede wszystkim zabronic jej malzenstwa. Zamknac w domu. Zakazac wyjazdu za granice. Dlatego konspiracja, stad koniecznosc powrotu ze spotkan z mezem zanim ojciec wroci z pracy do domu, dlatego bajki o stypendium w Europie dla uzasadnienia potrzeby wyrobienia sobie paszportu przez Nimre. A jak pojedzie do Kolombo na lotnisko? Musimy to zrbic poprzedniego dnia, bo lot jest wczesnie rano – mowi Aleks, stojacy przez zadaniem porwania wlasnej zony. Chyba nie do konca zdaje sobie sprawe, co jeszcze go czeka.
Przy okazji: lankanski system ksiag stanu cywlnego polega na pamieci Osoby Zaufanej. Jest taka w kazdej wsi i miasteczku (dzielnicy), zna wszystkich, wie co, gdzie i kiedy i od niej uzyskuje sie oficjalny papier, ze jest sie kawalerem/panna czy tez wdowcem czy wdowa. Rozwodnikow nie bierze sie pod uwage, choc formalnie istnieje prawo do rozwodu. Osoba Zaufana zna oczywiscie ojca Nimry, ale matka wyjasnila jej sytuacje i zobowiazala do milczenia, bo to sprawa rodzinna i wymaga wyjasnienia w rodzinnym gronie. A slub odbyl sie w sasiedniej wsi, bo urzednik w rodzinnej jest bliskim kolega ojca Nimry i mogl nie dochowac tajemnicy.
Jakby tej bylo malo, druga historia rodzinna, tym razem tamilska (Nimra jest Syngaleska). Manu, dziennikarz internetowy w jednej z tamilskich gazet w Kolombo, jest najmlodszym z czterech braci i siedmiu siostr rodziny pochodzacej z okolic Jaffny. Od lat mieszkaja w stolicy, bo na jego wyspie toczy sie wojna z Tamilskimi Tygrysami. Opowiedzial historie jednego ze swoich braci, ktory zamiast spokojnie czekac, az matka znajdzie mu zone, zakochal sie w dziewczynie, oczywiscie Tamilce, i w wieku zaledwie 23 lat chcial sie z nia zenic. Rodzice nie dali mu zadnych szans, wiec wskoczyl do studni. Odratowali go. Narzeczona oblala sie jakims plynem i probowala podpalic, ale tez ja ugasili.
– Po takiej determinacji pozwolilismy mu na to malzenstwo z milosci – mowi w imieniu rodziny skadinad rozsadny Manu – ale pod warunkiem, ze wpierw wyjda za maz starsze siostry. – I co? – pytam. – Czekal poslusznie szesc lat, az one wyszly za maz. Studiowal w Anglii, pobrali sie, a my nie zadalismy pieniedzy od jej rodziny, bo w takim przypadku sie tego nie stosuje. – Ale dlaczego nie mozna sie ozenic czy wyjsc za maz przed starszym rodzenstwem? A jak siostra jest brzydula, a brat alkoholik? - naciskam Manu. – Bo taka jest u nas tradycja – odpowiada bez chwli wahania. – A co bedzie z toba? - Ja jeszcze mam czas - mowi 27-letni Manu. – Za jakis czas rodzice znajda mi narzeczona, ale jesli wyjade do Angli na studia, to nie wiem jak to bedzie.
Sri Lanka ma wysoki, jeden z najwyzszych na swiecie, wskaznik samobojstw, szczegolnie wsrod mlodych ludzi. Teraz juz wiem dlaczego.