Dzis dowod jak dziala Ministerstwo Prawdy. Dwa tygodnie temu wojsko zdobylo rejon miasta Thoppigala na wschodzie kraju, uwalniajac go spod wladzy Tamilskich Tygrysow. Rzad oglosil wielkie zwyciestwo i w tydzien pozniej zorganizowal manifestacje w Kolombo: defilada wojskowa, przelot mysliwcow, radosny, starannie dobrany tlum, przemawiajacy prezydent Rajapaksa. Lider opozycji, Ranil Wickermesinghe, okresil to historyczne zwyciestwo jako zajecia kawalka dzungli i oskarzyl rzad o tajemny pakt z LTTE, pozwalajacy Tygrysom na spokojne wycofanie 800 swoich bojownikow zanim teren zostal zdobyty.
Wczoraj odbyl sie w Kolombo wiec opozycji. Dzisiejsze gazety: rzadowa Daily News i opozycyjna, prywatna Daily Mirror przedstawily zupelnie odmienny obraz wydarzen czwartku 26 lipca. Daily News: na czolowce trzy zdjecia demonstrujacych ludzi, tytul: „SLFP przeprowadzila pierwsze ze 150 demonstracji”. Tekst o wiecach i pochodach w calym kraju pod haslem „Jeden program dla wszystkich patriotow”, lista miejscowosci gdzie odbyly sie manifestacje poparcia dla rzadu, protestujace przeciw niedocenianiu przez lidera opozycji (bez nazwiska) znaczenia zwyciestwa na wschodzie. O wiecu opozycji w Kolombo - ani slowa w calej gazecie.
Daily Mirror: takze na czolowce duze zdjecie demonstrujacych ludzi, tytul: ”UNP, SLFP(M) wzywaja do obalenia rzadu”. Obszerna informacja o demonstracji w Kolombo, przytoczone oskarzenia Wickremesinghe, ze parlament kontroluje tylko 25 procent budzetu, bo reszta jest w rekach „kwartetu Rajapaksa” (prezydent i trzech braci, ktorych wzial do rzadu), ze prezydent zostal wybrany nielegalnie, bo Tamilowie na polnocy i wschodzie nie glosowali, zastraszeni przez LTTE, z ktorym Rajapaksa zawarl tajne porozumienie i wreszcie, ze zamiast urzadzac tydzien wczesniej panstwowa fete za 600 ml rupii, mozna bylo kazdemu zolnierzowi, ktory bral udzial w walkach (15 000) wyplacic po 40 tysiecy rupii (400 dolarow).
Jest tez na pierwszej i czwartej stronie informacja o „protestach przeciw protestom” zorganizowanych przez partie SLFP, uczestniczke koalicji rzadzacej, o tym, ze te zgromadzenia, w ktorych „liczny udzial wzieli przedstawiciele kleru, regionalni liderzy polityczni i aktywisci organizacji spolecznych’(to juz oczywiscie cytat z gazety rzadowej) prowadzone byly przez ministrow rzadu prezydenta Rajapaksy.
Dwie gazety – dwie rzeczywistosci. A braci tylko o dwoch wiecej.
Turysci, ktorzy przylecieli wczoraj, błagali zebym nie ujawnial, ze moze byc jeszcze gorzej.