Strona główna Kontakt English Version
 
Rzetelne media Kim jestem Co myślę Tłumaczenia, guide Linki Ajaks Bed & Breakfast
 
   
.: CV
.: Artykuły
.: Zdjęcia
.: Blog

. BLOG

16 sierpnia 2005, wtorek

Wczorajsze dzienniki telewizyjne podały informację o śmierci Maćka Łukasiewicza. Spotykaliśmy się w tym i zeszłym roku wiele razy, widziałem jego wychudzenie i zmęczenie chorobą, wiedziałem, że ostatnio leży pod tlenem w krakowskim szpitalu, a mimo to ciężko przeżyłem jego odejście.

Dopiero ze wspomnienia w dzisiejszej Rzepie dowiedziałem się, że chodziliśmy do tej samej szkoły - wtedy na Parkowej, dziś na Piaseczyńskiej, do warszawskiej podstawówki i liceum nr 44, imienia Antoniego Dobiszewskiego (nasz patron był komunistą rozstrzelanym przez Niemców w Palmirach, a po 1989 roku - już tylko nauczycielem; i tak cud, że sie uchował). Dzieliło nas siedem lat, to w wieku szkolnym epoka, ale dlaczego nie zauważyłe go na ostatnikm dużym zjeździe absolwentów naszej szkoły, chyba w 1997 roku, kiedy to spotykalismy sie na szkolnym boisku przy balonikach z rocznikami zdania matury? Nie wiem, może go wtedy nie było, bo im roczniki były wcześniejsze - tym grupki te były rzadsze. A teraz ubył Maciek.

Inni też zdają się też nie wszystko o nim wiedzieć. W dzisiejszych wspomnieniach w "Rzepie" i "Wyborczej" brakuje sprawy z ostatnich miesięcy, ze stycznia tego roku, kiedy to na forum zjazdu SDP rozgrywała się, a raczej była rozgrywana, kwestia jego kandydowania na prezesa SDP.

Namawialiśmy go do tego długo, kilka razy, w szpitalu na Banacha i w domu przy Koźlej. Po rezygnacji z prowadzenia "Rzeczpospolitej" miał na to ochotę, ale powstrzymywała go niepewność co do stanu zdrowia. Ostatecznie zdecydował się kandydować, był na zjeździe SDP na Foksal. W jego pierwszym dniu honorowy prezes SDP gorąco radził delegatom wybór Łukasiewicza. Następnego dnia rano, kiedy napisała o tym "Rzeczpospolita", wydarzyła się nagła zmiana: na sali został odczytany list Stefana Bratkowskiego, odwołujący wczorajsze poparcie dla Łukasiewicza, a Maciek na Foksal już się nie pojawił, usprawiedliwiając się pogorszeniem stanu zdrowia.

25 czerwca tak napisał o tym w swoim okienku na otwarcie "Plusa-Minusa": "Dostałem wczoraj z IPN - po półrocznym oczekiwaniu - kwit uznający mnie za poszkodowanego przez służby PRL. Nie wiem dlaczego tak długo to trwało, specjalnie nie zależało mi na tym certyfikacie, ale obligowała mnie do tego styczniowa uchwała zjazdu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, który bez mojej wiedzy i zgody wybrał mnie do Zarządu Głównego.

Było silne lobby, abym zgodził się objąć funkcję prezesa, ale w ostatniej chwili zrezygnowałem - mimo ogromnej ochoty - tylko i wyłącznie ze względu na stan zdrowia. Niemniej, już wtedy krążyła lista Bronka Wildsteina (o czym nie wiedziałem), na której - obok Darka Fikusa - pojawiło się kilkakrotnie także i moje nazwisko. Część kuluarów lansowała pogląd, że wycofałem się ze względu na twórczą współpracę w latach .80 ze Służbą Bezpieczeństwa. Mogło z tego wynikać, że "Rzepa" po 1989 roku znalazła sie w sidłach dawnej bezpieki i post-komunistycznych układów nomeklaturowych. Mądrym wystarczało czytać gazetę, głupim i tak nic by z tego nie przyszło. Darka szybko oczyszczono z zarzutów, ja musiałem czekać aż pół roku (...)".

"Część kuluarów", o której pisał Maciek, woli dziś nie pamiętać o tym, co robiła tak niedawno. Już zresztą w sprawozdaniu ze zjazdu w "Forum Dziennikarzy", wydanym w maju, ta sprawa całkiem wyparowała. Dlatego przed pogrzebem, na którym te "kuluary" pewnie się pojawią - trzeba ją przypomnieć.

do góry



Komentarze:



Dodaj komentarz
Imię:


Adres e-mail:


Komentarz:


Jeżeli nie widzisz tego obrazka kliknij odœwież i spróbuj ponownie

Przepisz kod z obrazka:
:: 24 września 2008
:: 5 maja. 2008
:: 20 kwietnia 2008, niedziela
:: 14 kwietnia 2008
:: 24 marca 2008, poniedziałek Wielkanoncy
:: 18 stycznia 2008, piątek
:: 25 grudnia 2007, pierwszy dzień świąt
:: 13 grudnia 2007, czwartek
:: 11 grudnia 2007, wtorek
:: 9 grudnia 2007, niedziela
:: 4 grudnia 2007, wtorek
:: 30 listopada 2007, piatek
:: 25 listopada 2007, niedziela
:: 20 listopada 2007, wtorek
:: 16 listopada 2007, piątek
:: 11 listopada 2007, niedziela
:: 7 listopada 2007, środa
:: 4 listopada 2007, niedziela
:: 29 października 2007, poniedziałek
:: 26 września, środa, dzień Poya
:: 27 lipca 2007, piątek
:: 18 lipca 2007, środa
:: 22 czerwca 2007, środa
:: 11 czerwca 2007, poniedzialek
:: 6 czerwca 2007, środa
:: 5 czerwca 2007, wtorek
:: 30 maja 2007, środa
:: 25 maja 2007, piątek
:: 14 maja 2007, poniedziałek
:: 10 maja 2007, czwartek
:: 9 maja 2007, środa
:: 24 kwietnia 2007, wtorek
:: 11 grudnia 2006, poniedziałek
:: 27 listopada 2006, poniedziałek
:: 8 listopada 2006, środa
:: 3 listopada 2006
:: 2 listopada 2006
:: 30 października 2006
:: 25 września 2006, poniedziałek
:: 21 września 2006, czwartek
:: 14 września 2006, czwartek
:: 13 września 2006, środa
:: 12 września 2006, wtorek
:: 1 czerwca 2006, czwartek
:: 31 maja 2006, środa
:: 23 lutego 2006, czwartek
:: 9 lutego 2006, czwartek
:: 18 stycznia 2006, środa
:: 26 listopada 2005, sobota
:: 25 pażdziernika 2005, wtorek
:: 5 pażdziernika 2005, środa
:: 28 września 2005, środa
:: 27 września 2005, wtorek
:: 24 września 2005, sobota
:: 29 sierpnia 2005, poniedziałek
:: 24 sierpnia 2005, środa
:: 19 sierpnia 2005, piątek
:: 16 sierpnia 2005, wtorek
:: 13 sierpnia 2005, sobota
:: 7 sierpnia 2005, niedziela wieczór
:: 20 maja 2004, czwartek
:: 15 maja 2004, sobota
:: 13 maja 2004, czwartek
:: 7 maja 2004, piątek
:: 30 kwietnia 2004, piątek

strona główna : kim jestem : co myślę : tłumaczenia, guide : linki : kontakt : english rzetelne media : bed & breakfast
  2005 © Maciej Jagielski. Wszelkie prawa zastrzeżone.